Ukryty hazard

Przeciętny Polak zaczyna swoją przygodę z hazardem, w totolotku. Tam często ta przygoda się również kończy. Ktoś, kto skreśla liczby w totolotka nie zdaje sobie nawet sprawy, że uczestniczy w grach hazardowych. Totolotek to przecież gra liczbowa, a gra liczbowa. W której do wygrania są pieniądze, to nic innego jak hazard. Gra na pieniądze to główne założenie w grach hazardowych i w całym świecie hazardu. Można nawet doszukać się w takim pospolitym skreślaczu lotka, kogoś, kto uzależenie od hazardu ma we krwi. Jest przecież wielu graczy totolotka, którzy grają namiętnie, i co losowanie, siedzą sztywno gapiąc się jak zaczarowani w telewizor, licząc na to, że tym razem kuleczki będą miały te same l

iczby, co te na kupnie. Każdy z nich aż się skręca, gdy piłeczki nie są po ich myśli wylosowane przez maszynę. To oczywiście bagatelne porównanie z prawdziwym uzależnieniem od hazardu, ale coś w tym jest. Są przecież ludzie, gracze, którzy na kupony totolotka wydają majątek. Do tego kupują jakieś pseudo wyniki i sto jeden sposobów na wygraną. To zakrywa o szaleństwo i uzależnienie od hazardowych emocji. Ale oczywiście nikt, nie nazwie połowy polskiego społeczeństwa hazardzistami.

Tylko osobników z kasyna można w ten sposób, społecznie obrażać. W ludzkich umysłach powstała niezdrowa myśl, że uzależnieni są tylko gracze, którzy grają w kasynach o wielkie pieniądze. Że tylko oni grzeszą, są nocnymi szumowinami i ludźmi z półświatka, którzy do tego wszystkiego sprzeniewierzają swoje majątki, wysprzedają rodziny itp. Nikt nie widzi, że w człowieku, który skreśla dzień w dzień liczby w lotku, drzemią te same niepohamowane instynkty, że ci ludzie również tracą majątki ślepo wierząc w wygraną. Pytanie, kto z nich jest gorszy.

Podobne artykuły

Tags: , , , , ,

Comments are closed.