Hazard jako dodatkowy dochód?

Pamiętam jak jeszcze kilka, czy raczej już kilkanaście lat temu mój ojciec sprowadzał po pracy do domu kolegów i razem przy wódce oraz przy zagryzce grali w pokera. Nie tylko dla rozrywki. Grali też dla zysku!

Kładli całe swoje pensje na stole i grali o nie aż do upadłego, aż kilka osób się nie wykruszyło i nie poszli sobie do domu. I nie było litości, jak ktoś przegrał pensję to nikt mu jej nie oddawał, bo przecież takie były prawa pokera. Nikt go do gry nie zmusił… sam wiedział co robi. Mój ojciec był w pokera dobry, więc radził sobie nieźle i potrafił pomnożyć swoje dochody właśnie poprzez takie incydenty, choć przyznam szczerze, że wcale to się nie podobało mojej matce.

Nie była zadowolona ani z tego, że przychodzili do nas do domu pijani mężczyźni, ani nie była zadowolona z tego, że zawsze ktoś musiał odejść załamany, bez pieniędzy na życie na najbliższy miesiąc. Mój ojciec nigdy nie przegrywał, zawsze wychodził na plus, ale matka i tak nie była zadowolona. Dzisiaj na szczęście ojciec już tak nie robi, a w swojej miłości do pokera, do hazardu, do tych emocji, adrenaliny nie musi całkowicie niszczyć, może ją przenieść na inne pole.

Dzięki internetowi pojawiła się możliwość grania w kasyno online, więc jest już pewien plus, można ominąć pijaństwo przy hazardzie. Chyba, że ktoś pije sam do siebie. No i druga sprawa, że mój ojciec może się realizować w sposób mniej patologiczny, nie ogrywa nikogo z całych pensji, gra na normalne stawki i nawet coś wygrywa, dorabiając na kwiaty dla matuli.

Reklamy